Wyższa szkoła recyklingu – co zrobić z nietypowymi odpadami? cz.3

Recykling jest prosty, bajecznie łatwy, mówią nam kampanie ekologiczne, plakaty na ulicach, spoty w TV i w necie. Ok, zgoda jest prosty jeżeli dotyczy materiałów przetwarzanych na szeroką skalę. To nie żadna filozofia wrzucić szkło, plastik i tekturę do odpowiedniego pojemnika. Ale co zrobić, jeżeli w naszym domu znajdują się odpady nietypowe, które nie do końca pasują do prostego podziału? Przedstawiam wam Wyższą szkołę recyklingu, czyli cykl wpisów poświęconych recyklingowi next level 😉

Włosy i sierść

To jeden z tych odpadów, który bierze się nie wiadomo skąd. Po czesaniu naszym lub naszego pupila jest ich zawsze wszędzie pełno, a przy sprzątaniu łazienki stają się prawdziwą zmorą. Co więcej, kiedy próbujemy je po prostu spłukać w umywalce, to skutecznie ją zatykamy. Tak samo jest z wanną, oraz może się stać z WC. Włosy zawierają naturalną warstwę substancji natłuszczających, więc w nagromadzeniu będą działać jak blokada dla wody w kanalizacji. I chociaż nie jest to przyjemny temat, to niestety trzeba ich się jakoś pozbyć. Jeżeli uzbiera nam się dużo włosów lub sierści, użyjmy ich jako kompostu dla roślin. W glebie w naturalny sposób rozłożą się, a nasze rośliny zyskają cenny azot. Z większej ilości włosów po ścięciu przesłanych do odpowiednich fundacji można także wytwarzać peruki dla chorych na nowotwory.

Tłuszcz ze smażenia

Tłuszcz nie rozpuszcza się w wodzie, blokując jej odpływ. Dlatego może blokować nasz kuchenny zlew. W szczególności jeżeli gotujemy dużo potraw na głębokim tłuszczu: frytki, krakersy, ziemniaczki w chrupiącej skórce, to takiego zużytego tłuszczu z czasem zbiera się co niemiara. W Polsce nie ma przepisów jednoznacznie regulujących procedurę postępowania w tym przypadku, ale jeżeli będziemy taki tłuszcz zbierać i zlewać do jednego pojemnika, to warto zanieść go do punktu skupu już w większej ilości. Takie punkty skupu funkcjonują w przypadku gastronomii, które tam oddają zużytą fryturę. Warto więc zasięgnąć informacji o tym, czy dany punkt skupu przyjmie także i nasz zużyty tłuszcz ze smażenia.